26.01.2017

Miłość nie zna granic. Do trzech razy sztuka, Renata Markowska - recenzka

fot. materiały wydawnictwa Novae Res


Do trzech razy sztuka to książka  o historii nastoletniej miłości, tak naprawdę z przypadku i trudnych relacji z najbliższymi. Książka jest pozycją wielowątkową, poruszającą takie aspekty jak status materialny , który był bardzo ważny dla rodziców głównej bohaterki.

Być może nie przypomina historii rodem z baśni o księżniczce i żebraku, ale ma na pewno  w sobie to coś, co chwyta za serce.
Przede wszystkim cenię ją sobie za szczerość w pokazaniu tego, że prawdziwa miłość potrafi pokonać  najgorsze bariery.
W przypadku głównych bohaterów można powiedzieć, że była to miłość z zaskoczenia, ponieważ dziewczyna zakochała się podczas bycia ratowaną przez chłopaka z pod kół nadjeżdżającego samochodu.






Choć książka jest napisana  prostym i mało wysublimowanym językiem, w żaden sposób ten fakt mi nie przeszkadzał, a wręcz ucieszył, że niektóre fakty z życia bohaterów są tak prosto i zrozumiale przedstawione.
Autorka użyła wielu zdrobnień i metafor, znacznie ocieplających wizerunek całości.

Książka posiada barwne opisy wydarzeń, których doświadczali głowni bohaterowie i to również uważam za ogromny plus.
Bardzo wzruszającym momentem całej opowieści jest próba uratowania po raz kolejny życia dziewczynie, przez chłopaka z którym jakiś czas temu się rozstała. Tego samego, który uratował jej życie po raz pierwszy i stał się miłością jej życia, pomimo wychowywania się w biednej rodzinie.

Ogromnym plusem dla autorki jest ukazanie relacji rodzinnych panujących w domu dziewczyny. Niewątpliwie miała ona trudny kontakt z matką, co rzadko się zdarza i jedynym powiernikiem jej sekretów i problemów natury kobiecej był ojciec, przedstawiony w książce jako postać niezwykle pełna ciepła i zrozumienia.

Choć miałam dobry kontakt z obojgiem rodziców, tutaj zdecydowanie rozumiem Marię że pewne sprawy sercowe kierowała do swojego taty. Wiele razy robiłam podobnie, ponieważ mężczyzna potrafi realnie spojrzeć na zachowanie drugiego mężczyzny, prześwietlić niemalże jego zamiary i doradzić czy inwestowanie całego swojego serca w tą relację ma jakimkolwiek sens.

Autorka pięknie przedstawiła świat przeżyć głównych bohaterów.

- Zawsze zastanawiałem się kto mieszka w tak niezwykłym domu. Wyobrażałem sobie, że to zamek i zamieszkuje w nim piękna księżniczka. – Uśmiechnął się. – I nie myliłem się…

Pierwsze co pomyślałam to „co za bajer, która normalna dziewczyna by w to uwierzyła”. Jeszcze jakby to był żart, ale bohater… on tak na serio. A Maria uwierzyła. Serio.

Jedynym co mi się w książce nie podobało, to opis sceny współżycia między dwojgiem bohaterów. Według mnie jest on zbyt dosłowny i jednocześnie pozbawiony smaku. O takich sprawach, moim zdaniem trzeba pisać bardzo delikatnie.

Patrzył na jej nagie szczupłe ciało i rozpierała go pożądliwość.


Jego ręka powędrowała w dół i znalazł ujście.


[…] Marię aż podniosło do góry z podniecenia.


Książka ‘’ Do trzech razy sztuka’’ jest bardzo fajną pozycją. Cenię ją sobie w szczególności za pokazanie, że prawdziwa miłość nie ma granic.

Za egzemplarz recenzencki, serdecznie dziękuję wydawnictu Novae Res 


  • Rodzaj literatury:
    Literatura kobieca
Format:
121x195mm, oprawa miękka
Wydanie:
Pierwsze
Liczba stron:
300
ISBN:
978-83-8083-008-0
Rok wydania:
2015

 


 

Brak komentarzy: