30.03.2017

Zwierzęta też czują. W. Bruce Cameron '' Był sobie pies'' - recenzja


Na kartach powieści autorstwa Bruce'a W. Camerona pt. '' Był sobie pies'' mamy przyjemność poznania niezwykle  sympatycznego psa - Baileya i jego niesamowicie zaskakujących momentami perypetii.
Opowieść zawarta w książce jest niezwykła, ze względu na to że jej głównym bohaterem i narratorem jest pies. Cała historia zaczyna się od momentu narodzin szczeniaka, który stopniowo zaznajamia się z samym sobą, swoją psią rodziną i najbliższym otoczeniem.
Choć piesek urodził się w jamie dziko żyjącej suczki, jego dzieciństwo bogate było w wiele pięknych momentów takich jak chociażby zabawy z rodzeństwem, czy wyjadanie resztek jedzenia z kubłów na śmieci.

Ten mały szczeniak, każdego dnia musiał uczyć się walczyć o swoje przetrwanie.
Cała sytuacja uległa zmianie, gdy bezimienny szczeniak, następnie zwany Tobym, trafił do schroniska dla zwierząt, gdzie poznał zasady panujące w stadzie.

Pies opowiada nam nie tylko  o regułach i panujących zasadach, ale przede wszystkim o uczuciach jakimi obdarza swoich coraz to nowszych opiekunów. Czasami są to uczucia pełne ciepła, a czasami żalu, strachu, osamotnienia. Choć ta część książki nie kończy się optymistycznie i nasz sympatyczny szczeniak zostaje uśpiony, jego niezłomny duch powróci do nas jeszcze niejednokrotnie w wielu innych wcieleniach.

Można powiedzieć, że na kartach powieści, następuje pewnego rodzaju psia reinkarnacja.



Nie zdradzając zbyt wielu szczegółów książki, powiem jedynie, że za drugim razem nasz psi przyjaciel będzie miał o wiele więcej szczęścia i  trafi do prawdziwie kochającej go rodziny. To właśnie w niej odnajduje sens swojego psiego życia- swojego chłopca z którym dzieli wiele pięknych chwil.

We wcieleniu Baileya, pies pokazuje, że zwierzę potrafi mieć w sobie wiele ciepła.
Książkę czyta się lekko i z dużą przyjemnością, zwłaszcza w momentach w których autor ujawnia psi sposób spostrzegania świata. Bailey, jest bystrym psiakiem, skłonnym do autorefleksji. W tych momentach nie jest pozbawiony poczucia humoru, które jest zdecydowanym atutem książki.

„Wkrótce znaleźliśmy się na leśnym szlaku. Zacząłem gonić zająca i byłbym go złapał, gdyby skubaniec nie oszukiwał, zmieniając nagle kierunek”.
Dzięki takim momentom, możemy w pełni wejść w jego psi świat i poczuć się jego częścią.
 Według mnie, najbardziej udanymi fragmentami książki są te, które dotyczą relacji Baileya z chłopcem.
Chwile szczęścia, jakich jest wiele w życiu tej małej, włochatej kulki  są godne pozazdroszczenia.  Każdemu psu, można by życzyć tak szczęśliwego życia, przeżytego wspólnie do ostatniej chwili życia jego chłopca.


Książka pt. '' Był sobie pies'' autorstwa  Bruce'a Camerona, jest powieścią mocno poruszającą i pokazującą, że zwierzę potrafi czuć i co najważniejsze kochać.
Jest to książka, której tak łatwo się nie zapomina. Powieść, która pokazuje mechanizmy psychologiczne psiego myślenia i książka, która może pomóc nam lepiej zrozumieć nasze czworonogi.

Jedyną rzeczą, której mi  w książce brakuje, to rozwinięcie wątku dalszych losów psa, po śmierci Ethana - jego chłopca.
Książkę zdecydowanie polecam każdemu, niezależnie od jego wieku, płci i poglądów. Uważam, że powinien ją przeczytać każdy człowiek, bez względu na jego stosunek do psów i innych zwierząt.


Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję Księgarni Pan Tomasz.pl


fot.materiały księgarni internetowej

 Tytuł : Był sobie pies
Podtytuł: Ten świat jest naprawdę pomerdany!
Liczba stron: 392
Wydawnictwo : Wydawnictwo Kobiece

ISBN: 9788365506986
Oprawa: Miękka
Format: 13.5x20.5cm
http://pantomasz.pl/byl-sobie-pies-cameron-w-bruce,p414572,c 



ISBN: 9788365506986
Oprawa: Miękka
Format: 13.5x20.5cm 

06.03.2017

Magdalena Kordel '' Sezon na cuda '' - recenzja

Chociaż przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze przyjemności przeczytania pierwszej części książki autorstwa Magdaleny Kordel pt. '' Uroczysko'', jednak powiem, ze druga cześć pt .'' Sezon na cuda'' zachwyciła mnie już od pierwszego momentu, kiedy znalazła się w moich dłoniach.
Książka posiada nie tylko piękną i zachęcającą czytelnika okładkę, ale wielowątkową i bardzo interesującą fabułę. Autorka w bardzo malowniczy sposób przedstawia życie mieszkańców Malowniczego i okolic oraz losy prowadzonego przez Majkę pensjonatu ''Uroczysko''.
Na kartach powieści mamy przyjemność spotkania wielu ciekawych postaci, zwłaszcza Pani Leontyny, która oczarowała mnie swoim wdziękiem oraz podejściem do życia i ludzi.

Drugi tom opowieści obfituje w opowieść o Majce, która nie tylko prowadzi pensjonat, ale przede wszystkim zajmuje się nauczaniem w pobliskiej szkole. Brak klientów i kapryśna pogoda, prowadzą naszą główną bohaterkę do wyczerpania nerwowego. Dodatkowym gwoździem do trumny, w tym przypadku stało się  zmaganie z nieustannymi pretensjami względem niej ze strony Pani Dyrektor, która nie pochwala metod wychowawczych swojej nauczycielki.

Jeśli chcecie Państwo poznać dobrego ducha ''Uroczyska'', który czyni cuda oraz współczesną interpretację szopki bożonarodzeniowej, która doprowadziła do zwolnienia z pracy Majki, musicie bez wątpienia sięgnąć po tą pozycję książkową.

Tym, co szczególnie spodobało mi się w książce Magdaleny Kordel, jest pięknie namalowana słowem atmosfera tego miejsca.

Książkę '' Sezon na cuda '' zdecydowanie polecam każdemu,  kto nie stracił jeszcze nadziei w to, że w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce dla takich wartości jak miłość, przyjaźń, współczucie, wzajemna pomoc i radość. Tym, którzy lubią baśniowe zakończenia oraz takim, którzy stąpając bardzo twardo po ziemi, potrzebują dawki dobra, piękna, cudów i pozytywnej energii.

Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję, Wydawnictwu Znak



Image result for sezon na cuda
fot. materiały wydawnictwa


 Related image

Wojna widziana z kokpitu Asa czyli Witold Urbanowicz, As. Wspomnienia legendarnego dowódczy dywizjonu 303


Książka autorstwa Witolda Urbanowicza przedstawia nam jego postać jako wybitnego lotnika, który z racji swojej skromności nigdy nie nazwałby siebie asem. Mimo to zgodnie z etymologią tego pojęcia, oznaczającego pilota, który zestrzelił 5 samolotów wroga. W przypadku generała Urbanowicza, miał on na swoim koncie 25 zestrzeleń - 18 w powietrzu i 7 na ziemi.

Książka pt. ''As. Wspomnienia legendarnego dowódcy Dywizjonu 303'' zawiera w sobie trzy książki spisane przez generała Witolda Urbanowicza i również wydane w Polsce nakładem wydawnictwa Znak tj. -
  „Początek jutra”(1966), „Świt zwycięstwa”(1971) oraz  „Ogień nad Chinami” (1963).
 

Choć kolejność dat jest pozornie niekonsekwentna, odpowiada ona chronologii opisywanych w książce zdarzeń.  Pierwsza z pozycji książkowych Witolda Urbanowicza pt.„Początek jutra” opisuje czasy obejmujące okres  od ostatnich dni sierpnia 1939 do przybycia do Anglii w końcu stycznia 1940, a „Świt zwycięstwa” to okres Bitwy o Anglię.  Ostatnia  z książek pt. '' Ogień nad Chinami'' opisuje mało znany etap w życiu Witolda Urbanowicza, kiedy to omijały go wszelkie awanse.
Mimo to, Witold Urbanowicz nie cierpiał z tego tytułu i z czasem został mianowany zastępcą attaché lotniczego przy polskiej ambasadzie w Waszyngtonie.

  Książka wpisuje się w kanon literatury historycznej. Pokazuje, jak wielu wybitnych ludzi tamtej epoki, spotkał i osobiście poznał autor tj. Winston Churchill, król Jerzy VI, wielu wybitnych dowódców wojskowych oraz wielu innych.
  Zdaniem legendarnego, amerykańskiego dowódcy określany był mianem ''najmniejszej armii  świata, która rzuciła wyzwanie Japonii”.


Ogromną wartością dodaną książki, są pięknie stworzone opisy nie  tylko walk powietrznych, ale uroków życia codziennego, których doświadczał Witold Urbanowicz.


Książka pt. ''As. Wspomnienia legendarnego dowódcy dywizjonu 303''jest pozycją niezwykle ponadczasową, niosącą za sobą ponadczasowe przesłanie. Przesłanie przepełnione patriotyzmem i walką o lepsze jutro.

 .
Zdecydowanie polecam książkę każdemu, kto chce poznać człowieka, który swoim postępowaniem udowodnił jak wiele znaczy dla niego Ojczyzna, pomimo niejednokrotnego złego traktowania zarówno przez kolegów jak również sojuszników i aliantów wojennych.

Warto poznać prawdziwe i niezafałszowane oblicze historii.


Za możliwość zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont




Image result for wojna widziana z kokpitu ASa
fot. materiały wydawnictwa




Image result for znak horyzont

05.03.2017

Marie Benedict ''Pani Einstein'' - recenzja

Choć stosunkowo rzadko sięgam po literaturę historyczno- biograficzną, w przypadku książki autorstwa Marie Benedict pt. ''Pani Einstein'', w tym przypadku nie żałuję mojego wyboru.
"- Jesteś geniuszem, ale nie masz pojęcia o ludzkim sercu".


Na kartach powieści spotykamy się z osobą znanego i cenionego fizyka - Alberta Einsteina, któremu zawdzięczamy teorię względności oraz ogromny wkład w rozwój nauk ścisłych. Co więcej, Albert Einstein, to zdobywca Nagrody Nobla, profesor zagranicznych uczelni oraz niesamowity geniusz zasługujący na pamięć i uznanie. Czy na pewno?
Pod wpływem tej lektury, wiele pozytywnych i ciepłych wyobrażeń na temat tego naukowca diametralnie ulega zmianie.

Kolejną postacią, którą spotykamy w książce, jest Mileva Marić, będąca nie tylko piękną kobietą, zakochaną w świecie nauki, ale przede wszystkim pierwszą żoną Alberta Einsteina.
Z powodu swojego kalectwa( deformacja biodra powodująca, że kobieta kuleje )  nie marzyła o niczym więcej jak brylowaniu w świecie wielkich umysłów.
Mimo iż, nasza bohaterka nie wierzy, że jakiś mężczyzna mógłby spojrzeć na nią z prawdziwym uczuciem, nie chce zostać w domu, bo czuje że jest stworzona do czegoś więcej. Nie bez powodu wyróżnia się pod względem naukowym na tle innych swoich rówieśników.

Książka pokazuje, XIX-wieczne realia, przepełnione nietolerancją dla kobiet, a zwłaszcza tych, które przebywały na uczelniach wyższych. Doświadcza tego również Mitza( tak nazywali Milevę bliscy) i mimo ciężaru uszczypliwych uwag i braku szacunku ze strony mężczyzn, uparcie dąży do obranego przez siebie celu.
W pewnym momencie, młoda kobieta zwraca na siebie uwagę Alberta Einsteina, który za wszelką cenę stara się zdobyć jej względy.
Choć Mileva broni się przed tym uczuciem i ucieka na semestr studiów do innego kraju,  to przeznaczenie znajduje swoją własną drogę do wypełnienia jego wyroków.

Młody naukowiec nie poprzestaje w swoich staraniach o serce kobiety, aż w końcu Mileva mu ulega i pozwala wprowadzić się w fascynujący ją od zawsze świat nauki.

Plusem książki jest zdecydowanie zrozumiały język oraz zastosowanie narracji pierwszoosobowej, która pozwala na zrozumienie emocji targających umysłem i sercem bohaterki.

Albert Einstein, znany jest na całym świecie jako genialny fizyk i naukowiec. Przesłanki zawarte w książce, wskazuję iż swój sukces naukowy w znacznej mierze zawdzięcza swojej żonie, która w tych dokonaniach naukowych została brutalnie i obcesowo pominięta, chociażby w podpisach pod stworzonymi przez parę naukowców teoriami.

Postać Alberta Einsteina, całkowicie odbiega od moich wyobrażeń na temat tego mężczyzny. Autorka ukazuje go jako mężczyznę pełnego zimnej krwi, wyrachowania, egocentryzmu i żądzy popularności. Jest mężczyzną, który obwinia swoją kobietę o każde najdrobniejsze niepowodzenie i posuwa się do tego stopnia, że zarzuca jej,iż zaszła w ciążę, w najmniej odpowiednim dla niego okresie naukowym. Mężczyzna bezceremonialnie traktuje swoją żonę jako przedmiot, nie zwraca uwagi na jej potrzeby i nie docenia swojej żony.

Kobieta zaczyna rozumieć pewne rzeczy i fakty ze swojego życia małżeńskiego, dopiero po spotkaniu z Marie Curie- Skłodowską, która uświadomiła jej, że żadna kobieta nie powinna godzić się na takie traktowanie, a co dopiero na nieustanne zdrady.
Ponieważ książka oparta jest na wzajemnie pisanych do siebie listach przez małżonków Einstein, można powiedzieć, że jest literaturą faktu.

Podobnie jak autorka, nie chcę odbierać Albertowi Einsteinowi, sławy dobrego naukowca, jednak poprzez swoje zachowanie względem żony, wiele stracił w moich oczach, jako godny podziwu mężczyzna.


Książka pt. ''Pani Einstein'' autorstwa Marie Benedict nie należy do kanonu lektur łatwych. Porusza nie tylko życiowe problemy, z którymi może spotkać się każdy z nas, ale pobudza do myślenia. Przede wszystkim jest hołdem oddanym kobiecie, której mimo ogromnego potencjału naukowego, nie było dane zaistnieć na scenie naukowej.
To opowieść o kobiecie, która przez całe lata życia, pozostawała w cieniu swojego partnera, a następnie męża. O ogromnym poświęceniu, rezygnacji z samego siebie i walce z uczuciem, które doprowadziło do przegranej i rozpadu, pozornie szczęśliwego małżeństwa.

Jest to niewątpliwie historia, która udowadnia, że kobiety, również mają prawo głosu w wielu kwestiach i nie należy ich lekceważyć.

Książkę pt. ''Pani Einstein'' gorąco polecam !

Za możliwość zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont.

fot. materiały wydawnictwa


   

 Image result for znak horyzont